Mizerski na bis

Politycy jak dzieci

W niedawnym exposé premier Kopacz zaapelowała do prezesa Kaczyńskiego o zdjęcie klątwy nienawiści, która ciąży nad życiem publicznym. Apel wywołał u polityków PiS potężną falę nienawiści do premier Kopacz. Wprawdzie prezes Kaczyński publicznie uścisnął Donaldowi Tuskowi dłoń, wyjaśniając mu, że go nie nienawidzi, ale podobno zrobił to tylko dlatego, żeby informacja o jego nienawiści nie pojawiła się na czerwonym pasku w telewizorze.

Fakt, że Jarosław Kaczyński w ten dziecinny sposób usiłował zataić przed telewidzami to, o czym oni od dawna wiedzą, może niektórych dziwić. Nie dziwi jednak psychologów, których najnowsze badania pokazują, że sytuacja w polskiej polityce do złudzenia przypomina sytuację w polskich szkołach. – Niestety, i tu, i tu mamy do czynienia z rosnącą agresją i aktami przemocy – mówi szef fundacji „Bezpieczna i przyjazna polityka”, która wśród tysiąca polityków z różnych partii przeprowadziła sondę dotyczącą ich poczucia bezpieczeństwa w polityce.

Niemal co drugi polityk przyznał, że był obrażany przez innych polityków i że używano wobec niego wyzwisk. Co czwarty był przez kolegów wykluczany z partii lub zmuszany do dobrowolnego odejścia. Wielu od kierownictw swoich partii dostało zakaz występowania w radiu i telewizji i doświadczyło cyberagresji w postaci chamskich esemesów i wpisów na Twitterze. Nierzadkie są wśród polityków przypadki kradzieży pomysłów, donoszenia na siebie do mediów, oskarżania o zdradę i wyłudzania pieniędzy na działalność partyjną.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj