Sam w życiu, ale nie w sieci

Samotność Mieczysława
Samotny i ubezwłasnowolniony Mieczysław z Wrocławia, zupełnie o tym nie wiedząc, stał się bohaterem wirtualnego świata.
W krótkim czasie siedem tysięcy osób z kraju i ze świata postanowiło napisać do nikomu nieznanego, samotnego Mieczysława z Wrocławia.
Andriko Lozowy/Getty Images

W krótkim czasie siedem tysięcy osób z kraju i ze świata postanowiło napisać do nikomu nieznanego, samotnego Mieczysława z Wrocławia.

Jestem bardzo samotny i nie mam nikogo. Chciałbym nawiązać kontakt z osobami, które chciałyby do mnie napisać. Czekam na listy – brzmiało ogłoszenie we wrocławskiej bezpłatnej gazecie. Nadawca anonsu, pan Mieczysław, podał swój adres – ulica Karmelkowa, Wrocław – i nazwisko.

Jako przedstawiciel pokolenia, które doświadcza rzeczywistości w sposób analogowy, zupełnie nie zdawał sobie sprawy, że tradycyjne formy komunikacji, takie jak prasa, nie są tak skuteczne jak kiedyś, i aby jego przekaz dotarł do większej grupy odbiorców, musiałby się chyba zdarzyć cud.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj