Po co fałszywy ksiądz Patryk B. spowiadał, udzielał komunii i wygłaszał kazania?

Profan sacrum
Kazania młodego księdza były sporym zaskoczeniem dla, w większości starszych, parafian.
Mirosław Gryń/Polityka

Jedną z kar dla Patryka mógł być przepadek stuły, zarekwirowanej podczas przeszukania. Ale sąd nie przychylił się do wniosku prokuratora. Nie wiadomo, co stało się z nią później. Z Magazynu Dowodów Rzeczowych Komisariatu Policji w Łochowie została przekazana do dyspozycji Sądu Rejonowego w Węgrowie. W aktach zostały tylko zdjęcia. Patryk wzrusza ramionami: ma jeszcze jedną, i sutannę też, tak schowane, że policja nie znalazła.

Nie przejął się też grzywną w wysokości 300 zł – ostatecznie jedyną karą, jaką nałożył na niego sąd za to, że przez dwa miesiące udawał księdza.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną