Mieszkańcy Trójmiasta bronią swoich lasów

Oliwska masakra piłą mechaniczną
W państwowych lasach władza leśników nie zna granic. Ale nie w Trójmieście, gdzie do akcji wkroczyli mieszkańcy.
Widok na Dolinę Radości w Lasach Oliwskich.
Maciej Kosycarz/KFP

Widok na Dolinę Radości w Lasach Oliwskich.

Trudno było pomieścić wszystkich w sali konferencyjnej nadleśnictwa. Mimo klimatyzacji temperatura dyskusji rosła. Ludzie przyszli na debatę zamykającą plany urządzenia lasu dla Nadleśnictwa Gdańsk, zakładające między innymi, ile drewna z lasu można pozyskać. W kuluarach leśnicy opowiadali, że w Lasach Oliwskich (sąsiedztwo Gdańska) czują się zaszczuci, a drwale są przez mieszkańców wyzywani od najgorszych. Na sali debat przedstawiciele ruchu społecznego wypominali leśnikom, że lasy są społeczne, jedynie oddane im w zarząd.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj