Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Wymyki Mira Spartana

Zbiera puszki, by dzieci miały klub sportowy

Miru Spartan i jego spartanki Miru Spartan i jego spartanki Stanisław Ciok / Polityka
Wiosną Miru jak zwykle chodził po kontenerach śmietnikowych w Sanoku, szukając surowców i drobnostek na utrzymanie uczniowskiego klubu sportowego Spartanie Zahutyń; a że pokazała to telewizja, Miru stał się sławny i zebrał wiele polubień w internecie.
Poranna szychta - znaleziska albo dają się spieniężyć, albo przydają się w siłowni.Stanisław Ciok/Polityka Poranna szychta - znaleziska albo dają się spieniężyć, albo przydają się w siłowni.

Mirosław Kaźmierczak, zwany Mirem Spartanem, skończył 63 lata, jest gimnastykiem i kulturystą, zdobywcą lub ojcem chrzestnym kilkudziesięciu pucharów, medali i dyplomów ustawionych w gablotkach Uczniowskiego Klubu Sportowego Spartanie Zahutyń niczym trofea na strzelnicy. Obok gablotek w milczeniu dźwigają i podrzucają młodzi kulturyści ze wsi Zahutyń i z miasta Sanoka; używają sztang wytoczonych przez Mira osobiście na tokarce Sanockiej Fabryki Autobusów za czasów Polski Ludowej.

Polityka 19.2015 (3008) z dnia 05.05.2015; Na własne oczy; s. 108
Oryginalny tytuł tekstu: "Wymyki Mira Spartana"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >