Społeczeństwo

Maryśka, wracaj!

Na bis

Polityka
W pierwszych słowach mego listu pozdrawiam Cię i śpieszę donieść, że u nas też jest wszystko dobrze, a nawet coraz lepiej.

Wprawdzie, od kiedy ogłoszono, że za każde nowe dziecko dostaniemy 500 zł miesięcznie, mój stary nawrócił się na prawo naturalne i tak mnie zaczął nachodzić w sypialni, że wolałam się przenieść do dziecięcego, choć w czwórkę na tym piętrowym łóżku nie jest zbyt wygodnie. Ale nie masz się co o nas martwić, bo nareszcie – jak mówi nasz ksiądz proboszcz – odzyskaliśmy Polskę i uczciwy nie ma się czego bać! A ja zawsze uczciwa byłam, czego i Tobie życzę.

Polityka 29.2015 (3018) z dnia 14.07.2015; Felietony; s. 83
Oryginalny tytuł tekstu: "Maryśka, wracaj!"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021