Skąd w Polsce tylu topielców?

Cicha woda
W wodzie ginie coraz więcej osób. Ten rok będzie rekordowy. Utonięciom jak zawsze sprzyjają głupota, brawura, niewiedza, a ostatnio też – nowe przepisy.
Młodzież radzi sobie z pływaniem coraz lepiej. Ale już w średnim pokoleniu z pływaniem jest kiepsko.
Grzegorz Skowronek/Agencja Gazeta

Młodzież radzi sobie z pływaniem coraz lepiej. Ale już w średnim pokoleniu z pływaniem jest kiepsko.

W ciągu ostatnich czterech lat dramatycznie wzrosła liczba utopionych. W 2011 r. było to 396 osób, a w 2014 r. – 646. A ten rok szykuje się rekordowy. Od początku 2015 r. do maja, według oficjalnych statystyk policji, utonęło 187 Polaków, a od początku maja – już ponad 130 osób!

Rekord nie tylko wysokiej temperatury, ale również tragicznych wypadków padł w upalny weekend 3–5 lipca. Aż 41 utonięć, z czego 26 osób w jedną niedzielę, w tym dwoje małych dzieci. Utopiły się dwie nastolatki z Kobylnicy: chciały dopłynąć do wyspy, która przez niski poziom wody wyłoniła się z Wisły.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną