Co zrobić z jednogroszówkami

Marne grosze
Co roku NBP zmuszony jest dotłoczyć nową porcję groszy. Wekowane przez Polaka w słoiki najszybciej znikają z obiegu.
NBP, mając konstytucyjny obowiązek zapewnienia Polakowi dostępu do gotówki, zmuszony jest co roku dotłoczyć nowych groszy za kilkanaście milionów złotych.
Michał Gmitruk/Forum

NBP, mając konstytucyjny obowiązek zapewnienia Polakowi dostępu do gotówki, zmuszony jest co roku dotłoczyć nowych groszy za kilkanaście milionów złotych.

Choć to bezusterkowy środek płatniczy, mający przed sobą długoletnie perspektywy, w gospodarce żyje ledwie rok. Po jakichś tysiącu operacji ponad 90 proc. wypada z obiegu, gdyż Polak traktuje grosz nonszalancko, wekując go w słoikach, wazonach, różowych glinianych prosiaczkach (po roku się rozbije i kupi milky waya).

Mimo że sens jego istnienia niewart paczki zapałek (grosz wekuje co trzeci respondent), NBP, mając konstytucyjny obowiązek zapewnienia Polakowi dostępu do gotówki, zmuszony jest co roku dotłoczyć nowych groszy za kilkanaście milionów złotych.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną