Mieszkańcy Bełchatowa mają dość życia w smrodzie

W Bełchatowie kręcą nosem
Sąd ma problem. Bo skoro śmierdzi także w gmachu sądu, pytanie brzmi, czy w tej sprawie uda się zachować konieczny obiektywizm. A mieszkańcy nie chcą już żyć w złowonnych substancjach.
Zakłady Wodociągów i Kanalizacji w Bełchatowie. To suszarnie (pod dachami z lewej strony) są źródłem złowonnych zapachów, które nie dają żyć tutejszym mieszkańcom.
Telewizja Kablowa Bełchatów/www.ebelchatow.pl

Zakłady Wodociągów i Kanalizacji w Bełchatowie. To suszarnie (pod dachami z lewej strony) są źródłem złowonnych zapachów, które nie dają żyć tutejszym mieszkańcom.

Najgorzej było latem. W upalne i wietrzne dni fetor wybijał i zatykał. Dusił. Właził w świeżo wywieszone pranie, ciasto wystawione na parapet, wygrywał z najmocniejszym odświeżaczem. I tak przez kawałek 2013 i większość 2014 r. – Horror – wspomina prawnik Damian Szymanek, mieszkaniec bełchatowskiego osiedla Binków. – Przy 30 stopniach na zewnątrz siedzieliśmy przy zamkniętych oknach – dodaje jego sąsiad i kolega ze studiów Przemysław Simiński.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj