Adopcje ze wskazaniem wykorzystywane do sprzedaży dzieci

Dzieci podkupione
Dwie rodziny w Wielkopolsce walczą przed sądem o niemowlę. Każdy wyrok kogoś skrzywdzi.
Katarzyna i Mirosław Niełacni starają się o adopcję brata dwóch adoptowanych już przez nich wcześniej chłopców. Sąd przyznał dziecko innej rodzinie, która adoptowała je w niejasnych okolicznościach.
Adam Bogoryja-Zakrzewski/Polityka

Katarzyna i Mirosław Niełacni starają się o adopcję brata dwóch adoptowanych już przez nich wcześniej chłopców. Sąd przyznał dziecko innej rodzinie, która adoptowała je w niejasnych okolicznościach.

O takim sporze nie słyszeli dotąd ani sędzia, ani prokurator prowadzący sprawę. A to prawnicy ze sporym stażem. Chodzi o noworodka Mikołaja, którego matka Irena K. zostawiła w szpitalu w Kaliszu już w dniu porodu. Prawie rok temu, 6 grudnia 2014 r., podpisała zrzeczenie się praw do dziecka i wróciła do domu w podkaliskiej wiosce.

Była w kiepskim stanie. Bożena Łojko, prezes fundacji Zerwane Więzi, która rozmawiała z nią w tamtym czasie, mówi, że jej zdaniem matka potrzebowała pomocy, sprawiała wrażenie, że nie do końca wie, co się wokół dzieje.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną