Społeczeństwo

Fuzja mamy

Kuchnia fusion, łącząca w jednym daniu smaki i tradycje kulinarne, głównie europejskie i dalekowschodnie, to najnowszy światowy trend. Modne restauracje Londynu, Paryża i Nowego Jorku serwują dania w stylu pierś kurczaka nadziewana krabem w sosie curry czy schab doprawiany trawą cytrynową i malajską odmianą bazylii. Trzeba powiedzieć, że Polska w tej dziedzinie nie tylko dogania świat, ale nawet wyprzedza. Warszawiak może zamówić na lunch sushi z kaszy gryczanej albo bigos z kardamonem. Sushi podają u nas nawet w barze Borowik pod Ostrołęką. W Polsce kuchnia fusion została upowszechniona w sposób gdzie indziej niespotykany. Rozwija się głównie przy drogach, będąc tym samym dostępna dla kierowców tirów, a nawet furmanek. Mamy przydrożną Gospodę chińską, Gościniec arabski, Kuchnię gruzińską Rancho. Szczyt fuzyjnego wyrafinowania i prymat w tej dziedzinie należy się jednak położonej przy trasie Łódź–Warszawa jadłodajni z kuchnią orientalną – o nazwie Jak u mamy.

J.P.

Polityka 37.2005 (2521) z dnia 17.09.2005; Fusy plusy i minusy; s. 95
Reklama

Czytaj także

Kultura

Polonia jest taka jak my. Ewa Winnicka opowiada o polskim Greenpoincie

Mnie ten temat dlatego tak bardzo pociąga, że zmusza do zastanowienia, co to znaczy być w ogóle Polakiem – mówi Ewa Winnicka, autorka książki „Greenpoint. Kroniki Małej Polski”.

Janusz Wróblewski
16.06.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną