Życiowy optymizm Janusza Majewskiego

Excentryk
Rozmowa z Januszem Majewskim o nowym filmie, pogodzie ducha, micie Lwowa oraz byciu reżyserem kiedyś i dziś.
Janusz Majewski
Maksymilian Rigamonti/Forum

Janusz Majewski

Zdzisław Pietrasik: – Do tytułu książki Włodzimierza Kowalewskiego „Excentrycy”, według której powstał scenariusz, dodał pan znaczący podtytuł „czyli po słonecznej stronie ulicy”.
Janusz Majewski: – „On the Sunny Side of the Street” to był mój ulubiony utwór w czasach młodzieńczej fascynacji jazzem. Powtarza się w filmie parę razy, także w finale, staje się czymś w rodzaju hymnu.

Odbierając w Gdyni prestiżową nagrodę, Srebrne Lwy, zaapelował pan do młodych twórców, by też przeszli na słoneczną stronę.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną