Mizerski na bis

Służba nie drużba
Polityka

Niedawno dwóch stołecznych strażników miejskich zwolniono z pracy za pobicie i wywiezienie do lasu Pawła S., który zwrócił im uwagę, że źle parkują radiowóz, a następnie udokumentował ten fakt telefonem komórkowym. Sprawa głęboko poruszyła policyjnych związkowców z katowickiego oddziału prewencji, którzy w pięknym geście zawodowej solidarności opublikowali na portalu społecznościowym zdjęcie pobitego z podpisem: „Pawłowi w środku nocy przeszkadzał radiowóz.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj