Amber Gold: kto odda oszukanym?

Ci, co zarabiają, niech płacą
Proces w sprawie oszustwa Amber Gold właśnie się rozpoczął. Wciąż nie wiadomo, kto ma zapłacić oszukanym.
Jak ustalono w śledztwie, Marcin P. kupił złoto za 10 mln zł przy setkach milionów złotych wpłacanych udziałów.
Wojciech Stróżyk/Reporter

Jak ustalono w śledztwie, Marcin P. kupił złoto za 10 mln zł przy setkach milionów złotych wpłacanych udziałów.

Akt oskarżenia, który prokurator odczytał kilka dni temu, mówi o 19 tys. poszkodowanych. Wpłacili do Amber Gold w sumie ponad 850 mln zł i dokonali łącznie 37 tys. 581 wpłat na „składowanie złota”. Tak wynikało z umów, ale w całej trzyletniej historii Amber Gold nie odnotowano ani jednego przypadku złożenia przez klienta kruszcu na przechowanie. Ludzie dawali pieniądze, a spółka wydawała certyfikat nabycia udziału w ogólnej puli złota, które zakupi.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj