Byłego komornika nękają... komornicy

Co komu pisane
O tym, jak na Marianie B., słynącym z komorniczej gorliwości na skalę krajową, zemścił się los i nasłał nań kolegów po fachu.
Co było prapoczątkiem końca? Kiedy z księcia zaczął stawać się żebrakiem? – nie umie odpowiedzieć na te pytania.
Francesco Carta/Getty Images

Co było prapoczątkiem końca? Kiedy z księcia zaczął stawać się żebrakiem? – nie umie odpowiedzieć na te pytania.

O Marianie B., choć jako komornik operował na terenie Lublina, głośno było nawet w centrali. Mawiano o nim: geniusz. Jako kolekcjoner aforyzmów świata może powiedzieć o sobie, iż rozpoznano go po owocach. Znał każdy wartościowy kąt swoich dłużników, rozkład mieszkań, marki sprzętów AGD, szczeliny w płotach, a wszystko to wyceniał na oko. Niestety – by rzec aforystycznie – zemścił się na nim przewrotny los i na Marianie B.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną