Społeczeństwo

Różana *****

Adres: Warszawa, Chocimska 7

Dobre wieści rozchodzą się szybko. O tym, że właścicielka Polskiej Tradycji otworzyła kolejny lokal, stołeczni smakosze dowiedzieli się więc w mgnieniu oka, a właściwie ucha. Była to bowiem tzw. poczta pantoflowa. Kto tylko odwiedził Różaną, natychmiast zawiadamiał przyjaciół, że koniecznie trzeba pójść na Chocimską.

Tu bowiem, w pięknie odremontowanej willi – gdzie przez lata mieściła się rezydencja greckiego ambasadora – ulokowano królestwo doskonałej kuchni. W kilku salach i na różnych piętrach ustawiono stoliki, a obok nich szafki, sekretery, kredensiki, wszystko udekorowane lichtarzami, lampkami – słowem gość od progu czuje się jak w domu kochanej babci. Ale takiej babci, która ma dobry gust, wyrobiony smak i udało się jej przechować przez zawieruchy wojenne i obrazy, i bibeloty, a nawet porcelanę.

Tuż przy schodach wiodących na piętro stoi pianino. I to wcale nie dla ozdoby. Co kilka chwil siada do instrumentu dystyngowany pan i gra znane sprzed lat przeboje. Ostatnio, szukając przyjaciół, zajrzeliśmy i za dom. To był wstrząs. Różana ma bowiem najpiękniejszy ogród ze wszystkich warszawskich restauracji. A menu...

Nie ma żadnych kłopotów z wyborem. Należy po prostu zamawiać wszystko po kolei, co jest w karcie. Oczywiście nie uda się to podczas jednej wizyty. I na to zapewne liczy właścicielka Różanej, choć ceny tu wysokie.

Na dobry początek podpowiedź: zamówcie państwo borowiki z patelni. Te grzyby przechowywane są w soli. Nie tracą więc ani zapachu, ani smaku. Po grzybach podpowiedź druga i ostatnia: zrazy Radziwiłłowskie. To nie danie – to cały kulinarny poemat.

Miłośników kuchni babuni Różana zaprasza w soboty i niedziele na domowe obiady. I proponuje wówczas prostą zupę jarzynową, bitki wołowe z zasmażanymi buraczkami, racuchy z jabłkami i kompot.

Karta win zadowoli znawców, lecz pozwoli napić się także i tym z niewielkim kontem w banku. Są tu bowiem także wina znacznie poniżej stu złotych za butelkę, no i oczywiście takie, o których możemy tylko pomarzyć, na przykład Chateau Petrus za 6500 zł.

Reklama

Czytaj także

Kraj

Głowa psuje się od ryby

Opozycja ma więcej głosów wyborców niż ich sympatii. Gdyby wziąć pod uwagę tylko ton opinii o antyPiSie, to aż dziwne, że PiS ma tylko 40, a nie 80 proc. poparcia. Dlaczego elektorat opozycji jest tak wobec niej krytyczny?

Przemysław Szubartowicz
18.01.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną