Społeczeństwo

Pierogarnia **

Adres: Warszawa, ul. Bednarska 28

W PRL niezamożni inteligenci jadali w barach mlecznych, które nawet w najciemniejszą noc stalinizmu były miejscem rozkoszy kulinarnych. Państwo dotowało bary mleczne, więc ceny były bardzo przystępne. Okres transformacji ustrojowej przeżyły tylko nieliczne. Dobił brak dotacji, ale przede wszystkim konkurencja McDonald’sów i azjatyckich fast foodów.

Pierogarnia, którą stworzyła Archidiecezja Warszawska, nawiązuje do tradycji tanich jadłodajni dla inteligencji. Wszystkie pierogi, a jest ich spory wybór, są po 9 zł porcja, na którą składa się 6 całkiem sporych pierogów. 7,5 zł kosztuje porcja białej kiełbasy z wody lub kaszanki z cebulą. Można to popić sokiem z brzozy (2,5 zł), kwasem chlebowym (2 zł) lub żywczykiem, czyli napojem jabłkowym z echinaceą (3 zł, ale za słodki). Jeśli się przyjdzie przed 13 (pierogarnia otwiera się o 11), można zamówić cały obiad (zupa, pierogi, surówka, napój) za jedyne 9 zł, co wytrzyma nawet kieszeń ubogiego inteligenta, czyli pracownika budżetówki.

Pierogarnia (dwie gwiazdki za pomysł i ciasto) mieści się na Bednarskiej, dosłownie parę kroków od Traktu Królewskiego, i czynna jest we wszystkie dni, poza poniedziałkiem. Pierogi znakomite, w kuchni miłe młode dziewczęta.

Reklama

Czytaj także

Historia

Zanim padły strzały II. Czarna wołga i tajemnicze fiolki pod kopalnią „Sosnowiec”

Jesienią 1981 r. w tłum górników kopalni „Sosnowiec” poleciały fiolki z duszącą substancją. Sprawców do dzisiaj nie znaleziono. Także motyw pozostaje niejasny, ale z dużą dozą prawdopodobieństwa można przyjąć, że celem było wywołanie wrzenia w kraju i sprowokowanie siłowej konfrontacji.

Jan Dziadul
21.09.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną