Społeczeństwo

Sieci na sędziego

Kto wrabia Wojciecha Łączewskiego

Sędzia Łączewski, jako ten, który skazał Mariusza Kamińskiego, nie jest ulubieńcem polityków rządzącej partii. Sędzia Łączewski, jako ten, który skazał Mariusza Kamińskiego, nie jest ulubieńcem polityków rządzącej partii. Tomasz Gzell / PAP
Prokuratorskie postępowanie o kradzież wizerunku sędziego Wojciecha Łączewskiego toczy się wciąż w sprawie, a nie przeciw komukolwiek. Być może chodzi o wykazanie, że sędzia został pokrzywdzony wyłącznie przez siebie samego.
Wojciech Łączewski 1 maja na własną prośbę został przeniesiony z wydziału karnego do cywilnego Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieście.Roman Koszowski/Foto Gość/Forum Wojciech Łączewski 1 maja na własną prośbę został przeniesiony z wydziału karnego do cywilnego Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieście.

Jak informuje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Michał Dziekański, do tej pory przesłuchano sześciu świadków i przekazano sprzęt sędziego (dwa laptopy, iPad i telefon komórkowy) do oceny biegłym.

Przypomnijmy, że sprawa zaczęła się w styczniu, kiedy najpierw portal Kulisy24 (kierowany przez Sylwestra Latkowskiego), a potem „Warszawska Gazeta” (żywiący się skandalami hiperprawicowy tabloid) opisały, jak Wojciech Łączewski, sędzia Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia, buszuje na Twitterze pod fałszywym imieniem i nazwiskiem.

Polityka 21.2016 (3060) z dnia 17.05.2016; Społeczeństwo; s. 32
Oryginalny tytuł tekstu: "Sieci na sędziego"

Czytaj także

Kraj

Jedni śpiewali – drudzy donosili

Jak powiedział pewien przyjaciel poety, „Mamy przed sobą dwa oblicza tej samej Rosji, jedno tworzy i śpiewa, drugie buduje i donosi”.

Daniel Passent
19.01.2021