Zabójstwo babci: zbrodnia niedoskonała

Zakopana
Babka miała ładną emeryturę – z górą dwa tysiące. Nie piła, nie paliła i płaciła za czynsz. Ale należało jej się.
Łukasz Rayski/Polityka

Babka zdobyła średnie wykształcenie. Kiedyś nawet pracowała w biurze. Inaczej niż córka Róża z mężem Józefem i synem Michałem. Nie pracowali, pili i dorobili się dużego czynszowego zadłużenia.

Mieszkali na 18 m kw. w jedynym pokoju – ich trójka i dwa psy. A potem jeszcze babka. Najpierw żyła u drugiego syna Róży, Sylwestra. Miał się nią opiekować, bo przepisała na niego mieszkanie. Ale jak miał to zrobić?

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną