Walczmy wspólnie o cyrk bez zwierząt!

Męczenie na scenie
Czy parlament uchwali zakaz występów zwierząt w cyrkach? Wydaje się to jedną z niewielu spraw, gdzie porozumienie ponad politycznymi podziałami byłoby możliwe.
Coraz więcej osób zaczyna się zastanawiać, czy cyrk jest odpowiednim miejscem dla wszelkich zwierząt.
Stephane Cardinale/Corbis/Getty Images

Coraz więcej osób zaczyna się zastanawiać, czy cyrk jest odpowiednim miejscem dla wszelkich zwierząt.

Wielbłądy z cyrku Safari na popasie
Stanisław Ciok/Polityka

Wielbłądy z cyrku Safari na popasie

audio

AudioPolityka Agnieszka Sowa - Męczenie na scenie

Dzikie tresury – tak cyrkowcy określają występy zwierząt egzotycznych. W cyrku Safari lwów, tygrysów ani słoni nigdy nie było i nie będzie, zapewnia właścicielka, a po śmierci męża – także dyrektorka cyrku Elżbieta Słowik. Bo tygrysa czy lwa bez bata nie da się ułożyć. A pani Elżbiecie to nie pasuje. Więc najbardziej dzika z ich menażerii jest zebra, tego gatunku nie udaje się całkowicie oswoić. Mają konie i kucyki, psy, osła, alpakę, no i wielbłądy. Jedna wielbłądzica kilka tygodni temu, w trasie, urodziła. Poród był ciężki, z komplikacjami, więc pani Elżbieta i jej synowie Daniel i Szymon (cyrk Safari jest firmą rodzinną) wezwali lekarza weterynarii. Pomógł, ale zawiadomił inspektorat, a powiatowy lekarz organa ścigania. Bo nie wolno transportować zwierząt pod koniec ciąży. Powiatowa Komenda Policji w Cieszynie prowadzi postępowanie w sprawie naruszenia przepisów ustawy o ochronie zwierząt, a pani Elżbieta żałuje, że nie zostawili ciężarnej wielbłądzicy w bazie w Gnojniku. Teraz odwieźli tam jej syna, wielbłąda Emila, który i tak karmiony jest z butelki, bo matka nie ma mleka.

Kły i pazury

Nie dziwi mnie, że wielbłądzica nie ma pokarmu – mówi śląski wojewódzki lekarz weterynarii Jerzy Smogorzewski. – W cyrkach nie przepasają zwierząt, racje pokarmowe są zazwyczaj ograniczone, bo zwierzęta przez wiele miesięcy nie mają prawie żadnego ruchu. Dlatego cyrk to nie jest miejsce, w którym może dochodzić do rozmnażania, bo zwierzęta w rozrodzie muszą mieć zapewnione odpowiednie warunki, spokój, dobre żywienie, stałą opiekę weterynaryjną.

Coraz więcej osób zaczyna się zastanawiać, czy cyrk jest odpowiednim miejscem dla wszelkich zwierząt, nie tylko tych w rozrodzie. Kolejne miasta – dziś jest już ich w Polsce około 30 – podejmują decyzję, że nie będą wpuszczać cyrków ze zwierzętami. A tych jest w Polsce kilkanaście. Mają na stanie około 200 zwierząt. Przeprowadzone na zlecenie Fundacji Viva! badanie opinii publicznej w marcu 2016 r. wykazało, że 55 proc. Polaków jest za wprowadzeniem zakazu wykorzystywania zwierząt w cyrkach. Petycję internetową w tej sprawie w ciągu kilku miesięcy podpisało 30 tys. osób. Fundacja Viva!, działając w ramach ogólnopolskiej koalicji Cyrk Bez Zwierząt, zrzeszającej kilkanaście największych organizacji i ruchów obrońców zwierząt, domaga się wprowadzenia ogólnopolskiego zakazu wykorzystywania zwierząt w cyrkach. Wolontariusze przez kilka miesięcy przyglądali się kilkunastu polskim cyrkom.

Powstał raport, który pokazuje warunki, w jakich żyją w cyrkach zwierzęta. Im bardziej dzikie i egzotyczne, tym mają gorzej. Wolontariusze Vivy!, zbierając materiały do raportu, w cyrku Vegas zobaczyli niedźwiedzia w tak opłakanym stanie, że zdecydowali się zawiadomić policję. Czteroletni, wyliniały miś Baloo, z wyraźnymi zanikami mięśni, wyrwanymi górnymi kłami i pazurami, przebywał w przyczepie, którą dzielił z gadami. Podczas interwencji w śląskich Pawłowicach na początku lipca inspektorzy Fundacji Viva! w asyście śląskiej policji odebrali niedźwiedzia oraz gady, z którymi mieszkał: krokodyla nilowego i dwa żółwie. Gady były otłuszczone i miały krzywicę, prawdopodobnie na skutek braku słońca i ruchu oraz nieodpowiedniego żywienia. Były trzymane w malutkich terrariach na podłożu z trocin, w ciemnej (jedno małe okienko) przyczepie. Zewnętrzny wybieg miał średnicę zaledwie 5 m.

A w naturze wielkość tzw. areału osobniczego niedźwiedzia to około 8 tys. m kw. Zwierzęta te przemierzają w poszukiwaniu pożywienia bardzo duże odległości, eksplorują zróżnicowane obszary, wspinają się na drzewa, kopią w ziemi, pływają i brak ruchu w niewoli powoduje u nich nie tylko cierpienie psychiczne, wyrażające się w tzw. stereotypii, czyli uporczywym wykonywaniu tych samych ruchów, ale także poważne zwyrodnienia stawów i osłabienie mięśni. Niektórzy naukowcy uważają, że pewne zwierzęta w ogóle nie powinny być trzymane w niewoli także z powodu ich wysokiej inteligencji (niedźwiedzie są zdolne do myślenia abstrakcyjnego, planowania, zachowań nakierowanych na cel, potrafią rozwiązywać złożone zadania, używać narzędzi, mają pamięć przestrzenną).

Miś Baloo jest teraz w poznańskim zoo. Badania potwierdziły zwyrodnienia stawów i zaniki mięśniowe. Przechodzi rehabilitację, ale zapewne nigdy w pełni nie wróci do zdrowia i niezwykłej u niedźwiedzi sprawności fizycznej.

Kwestia przyzwyczajenia

Cyrkowe zwierzęta są cały czas w drodze. Sezon zaczyna się w lutym i wtedy tabory wyruszają w trasę ze swoich baz. Wrócą tam w listopadzie, na Święto Zmarłych. Dziewięć miesięcy w roku zwierzęta spędzają głównie w ciasnych przyczepach. Tabor cyrkowy jedzie wolno, zatrzymuje się w większych miastach na dwa, trzy dni, mniejsze miejscowości to tylko jedno przedstawienie, więc i krótszy popas. W miejscu postoju wybiegi – jeżeli są – mają skromne rozmiary i często nie spełniają wymogów bezpieczeństwa, bo przecież wszystkie elementy ogrodzeń trzeba ze sobą taszczyć.

Czytaj także

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną