Więzienna wystawa o Auschwitz

Druty za kratami
Wystawa we włocławskim więzieniu ma wzruszać i poruszać. Paradoks polega na tym, że opowiada o zbrodni w Auschwitz, a powstała dzięki pracy więźniów skazanych za zabójstwa.
Cała scenografia i efekty dźwiękowe to pomysł i dzieło osadzonych z Włocławka, głównie Ryśka, który jest malarzem amatorem.
Stanisław Ciok/Polityka

Cała scenografia i efekty dźwiękowe to pomysł i dzieło osadzonych z Włocławka, głównie Ryśka, który jest malarzem amatorem.

Jeden to muzułmanin – z wyboru. Zwie się Rysiek. Przyjechał tutaj z Poznania. Nie to, że sam sobie wybrał ten Włocławek, to wybrali za niego. Przywieźli i zostawili. Ma 36 lat i jeszcze szmat czasu, zanim stąd wyjedzie. Jest utalentowanym plastykiem, artystą amatorem. 40-letni Piotr pochodzi z Łodzi, tam studiował na politechnice, ale nagle studia przerwał. We Włocławku być może zostanie na zawsze. Interesuje się mediami, ale od strony technicznej; jak złamać kolumny gazetowe, jak przywrócić do życia uszkodzoną starą kamerę.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj