Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Usłyszeć ciszę

Mutyzm: kiedy dziecko milczy. To podstępna choroba

Z mutyzmu się nie wyrasta. Nieleczony przekłada się na ogromne kłopoty w funkcjonowaniu społecznym. Z mutyzmu się nie wyrasta. Nieleczony przekłada się na ogromne kłopoty w funkcjonowaniu społecznym. Vladimir Godnik / Getty Images
Mutyzm to podstępna choroba, bo przez długi czas w ogóle nie wiadomo, że to choroba.
Mirosław Gryń/Polityka

Mówią, a potem przestają. Wybierają osoby, z którymi chcą rozmawiać, pomijając inne. Zacinają się. Czasem na chwilę, kiedy indziej na długo. Na przykład Rózia ignorowała dziadków. Jakby ich nie było. Natalia potrafiła przynajmniej komunikować, że chce siusiu, a to już dużo, bo niektóre dzieci z mutyzmem często nie potrafią nawet tego. Mówiła cichutko koleżance, a ona zgłaszała to pani w przedszkolu. Wojtek nagle przestał się odzywać do ulubionej cioci, z którą wcześniej rozmawiał bez żadnych problemów. Tymek, wcześniej uważany za po prostu nieśmiałego, nagle przestał odzywać się do nauczycieli w przedszkolu. Mówił tylko do kolegów: „Powiedz, że Staś mnie popchnął”.

Bardziej niż nieśmiałe

Mutyzm występuje dwukrotnie częściej niż autyzm. Cierpi na niego od 6 do 12 dzieci na 1 tys. Często brany jest za nieśmiałość, bo i różnicę trudno wychwycić. Jednak wbrew pozorom ludzie cierpiący na mutyzm często nie są nieśmiali. – Dziecko nieśmiałe nie wierzy w siebie, ma niską samoocenę – tłumaczy dr Katarzyna Szymańska, psycholog prowadząca terapię dzieci z mutyzmem. – A w mutyzmie, gdy dziecko odczuwa nasiloną presję otoczenia, a więc na przykład ma odpowiedzieć na lekcji, zabrać głos czy przeczytać kawałek tekstu, wpada w stan katalepsji. Nieruchomieje, sztywnieje, jest jakby pozbawione emocji.

Dzieci nieśmiałe generalnie mówią cicho, mają problemy z ekspresją. Dziecko z mutyzmem mówi cicho tylko w sytuacjach społecznych. W domu zachowuje się już zupełnie normalnie, jest wręcz głośne, gadatliwe.

Z mutyzmu się nie wyrasta. Nieleczony przekłada się na ogromne kłopoty w funkcjonowaniu społecznym. Czasem wręcz uniemożliwia normalne życie. Dorośli cierpiący na to zaburzenie nie potrafią odnaleźć się w społeczeństwie.

Polityka 41.2016 (3080) z dnia 04.10.2016; Społeczeństwo; s. 40
Oryginalny tytuł tekstu: "Usłyszeć ciszę"
Reklama