Pogryzły ją psy, teraz domaga się odszkodowania od gminy

Jak ugryźć milion złotych
Kobieta pogryziona przez psy pozywa do sądu gminę, na terenie której doszło do wypadku. Chce renty i olbrzymiego zadośćuczynienia.
Żeby podołać sytuacji, kobieta wynajęła prężną kancelarię adwokacką z Trójmiasta. Mecenasi mają zawalczyć o zadośćuczynienie, odszkodowanie i rentę.
serggn/PantherMedia

Żeby podołać sytuacji, kobieta wynajęła prężną kancelarię adwokacką z Trójmiasta. Mecenasi mają zawalczyć o zadośćuczynienie, odszkodowanie i rentę.

Znała te psy z widzenia. Codzienna trasa spacerów wiodła przez Nową Wieś, wzdłuż siatki, za którą biegały. A teraz stały na drodze. Trzy, średniej wielkości. Podeszły. Nie interesował ich wózek z niemowlakiem. Metodycznie obwąchały buty, zawarczały. Kobieta wiedziała, że nie może robić gwałtownych ruchów, więc praktycznie zamarła. A jednak zaatakowały. Gryzły po nogach. Nie uciekała, nie przeganiała psów, bo bała się, że mogą wybrać łatwiejszy cel – dziewięciomiesięczne dziecko.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną