Społeczeństwo

Seniorzy nie płaczą

Ludzie starzy, chorzy i biedni wychodzą z ukrycia

Wolontariusz Zdzisław Wasilewski z Alicją Tochowicz, która opiekuje się niepełnosprawną córką, podczas wspólnej przejażdżki. Wolontariusz Zdzisław Wasilewski z Alicją Tochowicz, która opiekuje się niepełnosprawną córką, podczas wspólnej przejażdżki. Anna Musiałówna / Polityka
Póki są siły, warto zrobić coś dla innych. Wtedy pomaga się także sobie.
Jadwiga Frankowska porusza się na wózku. Zdzisław zabiera ją swoją rikszą na spacery po mieście.Anna Musiałówna/Polityka Jadwiga Frankowska porusza się na wózku. Zdzisław zabiera ją swoją rikszą na spacery po mieście.

Zdzisław Wasilewski (lat 72) Janinę wypatrzył w kościele. Zauważył, że ma problemy z chodzeniem. Mogę rikszą podwieźć do lekarza, gdziekolwiek będzie potrzeba, za darmo – zaproponował. I zostawił swój numer telefonu. Janina rozejrzała się po kościele z niedowierzaniem. Właśnie miała zacząć kilkutygodniową rehabilitację w wojskowej przychodni, daleko od domu, a jej samochód wymagał remontu. Schowała kartkę z telefonem. Potem Zdzisław przez trzy tygodnie, dzień w dzień, czy padał deszcz ze śniegiem, czy on sam był przeziębiony, przyjeżdżał pod jej blok i zawoził ją na rehabilitację.

Polityka 11.2017 (3102) z dnia 14.03.2017; Na własne oczy; s. 100
Oryginalny tytuł tekstu: "Seniorzy nie płaczą"

Czytaj także

Świat

NIEMCY: Berlin ciągnie do Moskwy

Osiem dekad po pakcie Ribbentrop-Mołotow w Niemczech rośnie presja na kolejną odwilż w relacjach z Rosją. Działania polskiego rządu raczej nie studzą tego zapału.

Adam Krzemiński
02.09.2019