Społeczeństwo

Od Mieszka do Leszka

Bywalcy warszawskiego salonu Traffic Club mogą poczuć się ostatnio lekko zdezorientowani. Zajmująca dotąd reprezentacyjny regał na wprost schodów literatura feministyczna została przesunięta na tył salonu do działu Psychologia. Półki opuszczone przez kobiety zajęli mężczyźni, głównie ci zatroskani o losy państwa, narodu i ziemi ojczystej: „Pan Tadeusz”, „Faraon”, „Chłopi” – dział nazywa się teraz Klasyka polska. Prestiżowe stoły na środku salonu – do niedawna miejsce prezentacji bestsellerów – zostały teraz opanowane przez dzieła opiewające heroizm rodzimej historii i kształtujące tak modne ostatnio postawy patriotyczne. Kompaktowa historia Polski „Od Mieszka I do Jana Pawła II”, monografie Słowian, „Oblicza polskiego dworu” czy album „Pancerniki Hitlera. Stalowe fortece, które nie ocaliły Rzeszy” nawet najbardziej zatwardziałego liberała nie pozostawią obojętnym. Nie brakuje także dzieł propagujących wartości rodzinne. Już na sam widok okładki, z której uśmiecha się trzypokoleniowy klan Kydryńskich, nie tylko zapomina się o marszach równości, ale zaczyna marzyć o dzieciach, wnukach i prawnukach. Kultura, która kiedyś oderwała się od społeczeństwa, teraz je dogania. A nawet pogania. AK
Reklama

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną