Jak przestępcy za pieniądze manipulują swoimi zeznaniami

Zmowa świadków
Proceder wyłudzania pieniędzy w zamian za milczenie albo zmianę zeznań świadków koronnych odbywa się pod okiem prokuratury. I co? I nic. Szantażyści pozostają bezkarni.
Niektórzy świadkowie koronni wykorzystują swoją pozycję do pomawiania i szantażowania wybranych ofiar.
Doug Steley C./Alamy Stock Photo/BEW

Niektórzy świadkowie koronni wykorzystują swoją pozycję do pomawiania i szantażowania wybranych ofiar.

Podzielili się rolami. Cziken tylko pośredniczy i zarzeka się, że nic nie wie i w podziale łupów nie uczestniczy. Józek robi za kierowcę, wozi Tatę. W czasie negocjacji głosu nie zabiera. Tato, czyli Piotr F., wyznacza stawkę i oferuje zmianę zeznań. Jest w tej sprawie najważniejszy, bo to on wcześniej obciążył Agatę B. i jej męża Kazika (dane obydwojga zmienione), a teraz wyciąga do nich pomocną dłoń. Ale nic za darmo. Domaga się 30 tys. zł.

Tato, Cziken i Józek to trzech tzw.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj