Jak państwo pomaga matkom z niepełnosprawnymi dziećmi

Monika pyta
Matka, która urodziła niepełnosprawne dziecko, została z nim sama. Mimo szumnych zapowiedzi, że nasze państwo nigdy do tego nie dopuści.
Mary, córeczka Moniki
Aleksandra Noceń

Mary, córeczka Moniki

Gdy Monika pierwszy raz odezwała się do świata, nie chodziło nawet o zbieranie na Mary pieniędzy (choć wiedziała, że pieniędzy teraz już zawsze będzie za mało). Bardziej o znalezienie lekarza, ludzi, kogoś, kto się Mary przejmie. Zobaczy w niej życie. Na Facebooku napisała: „Długo zastanawiałam się, jak zacząć, bo ta historia jak każda inna ma początek. Każda osoba, która mnie zna, wie, jak długo czekałam na upragnione dziecko”. Setki zdań, nizanych tygodniami w telefonie – z doskoku.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną