Reakcje na samobójstwo Chrisa Cornella dowodzą, że wciąż nie rozumiemy depresji
Smutek i niedowierzanie przewijają się w komentarzach po śmierci muzyka. Jak ktoś, kto ma wszystko, może odebrać sobie życie?
Chris Cornell
Josh Jensen/Flickr CC by 2.0

Chris Cornell

W kwietniu doroczny Światowy Dzień Zdrowia poświęcono depresji. Ale komunikatów prasowych nikt nie czyta, a statystyki są nużące. O depresji ciągle wiemy mało i niechętnie o niej rozmawiamy. I oto samobójcza śmierć muzyka Chrisa Cornella okazuje się dla wielu zaskoczeniem.

Śmierć wokalisty grupy Soundgarden określono jako „nagłą i niespodziewaną”. Fani, którzy dziś go opłakują, nie kryją zdumienia: przecież był w dobrym nastroju, cieszył się na kolejne występy. Żona rozpacza, że dzień wcześniej snuli wakacyjne plany i nic nie zapowiadało tragedii.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną