Polityczna walka we wsi Dzikowo

Darcie kotów
Nie ma w Polsce wsi bardziej skłóconej niż Dzikowo.
Sołtys Dzikowa Stanisław Baran i jego kot-przestępca Felek, lat 9
Marta Mazuś/Polityka

Sołtys Dzikowa Stanisław Baran i jego kot-przestępca Felek, lat 9

Oskarżony kot Felek, lat dziewięć, niekastrowany, umaszczenie biało-czarne, na razie wciąż przebywa na wolności. Kolejna rozprawa w jego sprawie została przesunięta na połowę sierpnia. Potrzebni są nowi świadkowie, dowody. Na ostatnim posiedzeniu Sądu Rejonowego w Bartoszycach nie udało się bowiem ustalić, czy kot był winny biegania luzem po wiejskiej drodze i czy jego właściciel, sołtys Dzikowa Stanisław Baran, powinien za niedopilnowanie zwierzęcia zostać ukarany.

Sprawa ciągnie się od marca, gdy sołtys, z poczucia odpowiedzialności za wieś i mieszkańców, zadzwonił na Komendę Rejonową Policji w pobliskim miasteczku Górowo Iławeckie, aby poskarżyć się na agresywnego psa sąsiadki, który biegał po wiosce, zaczepiał jego kota i przez którego jego wnuczka bała się sama chodzić po wsi.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj