Społeczeństwo

Darcie kotów

Polityczna walka we wsi Dzikowo

Sołtys Dzikowa Stanisław Baran i jego kot-przestępca Felek, lat 9 Sołtys Dzikowa Stanisław Baran i jego kot-przestępca Felek, lat 9 Marta Mazuś / Polityka
Nie ma w Polsce wsi bardziej skłóconej niż Dzikowo.
W Dzikowie jest sklep wielobranżowy i wiata przystanku, wzdłuż drogi przystrzyżona trawa, mały plac zabaw i wiejska świetlica.Marta Mazuś/Polityka W Dzikowie jest sklep wielobranżowy i wiata przystanku, wzdłuż drogi przystrzyżona trawa, mały plac zabaw i wiejska świetlica.

Oskarżony kot Felek, lat dziewięć, niekastrowany, umaszczenie biało-czarne, na razie wciąż przebywa na wolności. Kolejna rozprawa w jego sprawie została przesunięta na połowę sierpnia. Potrzebni są nowi świadkowie, dowody. Na ostatnim posiedzeniu Sądu Rejonowego w Bartoszycach nie udało się bowiem ustalić, czy kot był winny biegania luzem po wiejskiej drodze i czy jego właściciel, sołtys Dzikowa Stanisław Baran, powinien za niedopilnowanie zwierzęcia zostać ukarany.

Sprawa ciągnie się od marca, gdy sołtys, z poczucia odpowiedzialności za wieś i mieszkańców, zadzwonił na Komendę Rejonową Policji w pobliskim miasteczku Górowo Iławeckie, aby poskarżyć się na agresywnego psa sąsiadki, który biegał po wiosce, zaczepiał jego kota i przez którego jego wnuczka bała się sama chodzić po wsi.

Polityka 32.2017 (3122) z dnia 08.08.2017; Społeczeństwo; s. 34
Oryginalny tytuł tekstu: "Darcie kotów"

Czytaj także

Społeczeństwo

Mama transpłciowego dziecka: Mój syn czuje, że w Polsce jest nikim

Nie czarujmy się, że Polki i Polacy na pstryknięcie palcami zrozumieją, co to znaczy transpłciowość. Ale Pawłowicz i Kaczyński paradoksalnie przyczyniają się do edukacji społeczeństwa – mówi Ewelina Słowińska, mama Saszy, aktywistka fundacji Trans-Fuzja.

Mateusz Witczak
12.04.2021