Przekład bez pokrycia
Nasz czytelnik Maciej Tekielski podzielił się swoimi spostrzeżeniami związanymi z lekturą książki Dana Browna, pt. „Zwodniczy punkt”:

Kiedy kończyłem czytać tę książkę w wersji oryginalnej zauważyłem, że ukazało się polskie tłumaczenie i postanowiłem porównać obie wersje. To może być interesujące – pomyślałem. Pomyliłem się jednak – to było porażające! „Zwodniczy punkt”, w Polsce wydany przez Wydawnictwo Albatros Andrzej Kuryłowicz, a przetłumaczony przez Marię i Cezarego Frąców, aż roi się od błędów.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną