Coraz więcej mężczyzn troszczy się o swój wygląd

Ala ma drwala
Pod względem troski o własny wygląd panie i panowie osiągają powoli równouprawnienie. Jest popyt na urodziwych mężczyzn i jest dla nich rynek.
Jak grzyby po deszczu wyrastają barber shopy, męskie salony piękności, oferujące pełen wachlarz usług typu strzyżenie, golenie, trymowanie czy masaż.
/Khosrow Rajab KordiAlamy Stock Photo/BEW

Jak grzyby po deszczu wyrastają barber shopy, męskie salony piękności, oferujące pełen wachlarz usług typu strzyżenie, golenie, trymowanie czy masaż.

Całkiem niedawno wyszło na jaw, że na różne zabiegi kosmetyczno-pielęgnacyjne Emmanuel Macron przeznacza 26 tys. euro co kwartał. Sporo, ale działa. Na tle europejskich przywódców 40-letni lokator Pałacu Elizejskiego wygląda jak żwawy młodzieniec, z którym czas i stres obchodzą się łagodnie. Zdradzają wiek tylko przebłyski siwizny i zmarszczki na czole – brane za dowody troski i mądrości, więc tym lepiej.

Znamienne, że do tej pory większą sensację budzi związek Macrona z nieco starszą Brigitte niż fakt, że francuski prezydent dba o ciało.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj