Strażnicy leśni walczą z ekologami w Puszczy Białowieskiej

Zbrojna gałąź
Pracownicy Służby Leśnej, do tej pory zajmowali się głównie pilnowaniem drewna w lesie. Teraz, za sprawą protestu ekologów przeciwko wycince Puszczy Białowieskiej, przekształcają się w leśną armię.
Strażnicy leśni usuwają ekologów blokujących wycinkę Puszczy.
Paweł Głogowski/Reporter

Strażnicy leśni usuwają ekologów blokujących wycinkę Puszczy.

Armia strażników leśnych liczy około tysiąca ludzi. Trzech, czasem czterech na jedno nadleśnictwo. Mają prawo używać przemocy, pokonywać bierny lub czynny opór. Mogą założyć kajdanki, użyć pałki, gazu, a nawet paralizatora. Mają też noże i broń palną.

Od kilku tygodni około 70 z nich rotacyjnie delegowanych jest do Puszczy Białowieskiej. Do walki z ekologami, którzy blokują jej wycinkę. 40, czasem nawet 50 chłopa pilnuje dwóch wielkich maszyn, harvestera i forwardera, które wbrew zakazowi Trybunału Sprawiedliwości tną Puszczę na zlecenie ministra Szyszki, aż wióry lecą.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną