Cudowne drzewo ze wsi Cielętniki zmiecione przez huragan

Wielka lipa
Poszło w świat, że huragan, który niedawno przefrunął nad Polską, zmiótł drzewo nadgryzane przez katolików w celach zdrowotnych.
Z początkiem XX w. konsumowanie stało się plagą. Kolejni proboszczowie smarowali pień smołą, lecz wierni nie zrażali się.
Jacenty Dędek

Z początkiem XX w. konsumowanie stało się plagą. Kolejni proboszczowie smarowali pień smołą, lecz wierni nie zrażali się.

Tygodniami ubolewano publicznie nad hektarami lasów powalonych przez raptowne wichury. Były to jednak anonimowe drzewa. Tymczasem 5 października, kwadrans po północy, przez wieś Cielętniki, gmina Dąbrowa Zielona, przeszedł orkan Ksawery, złamawszy błogosławioną lipę, która od 700 lat niosła ulgę pielgrzymom z bolącymi zębami. Lokalne nieszczęście próbują teraz wykorzystać tzw. salony, grożąc sarkastycznie, iż nagłośnią w CNN, że polscy katolicy jedzą korę. Ci kategorycznie dementują, by mieli z tym coś wspólnego.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj