Kiedy wreszcie przestaniemy spierać się o to, czy czarnoskóry może być Polakiem?
Młodzież Wszechpolska, ONR, wszystkie inne organizacje narodowców odniosły sukces. Dyskutujemy o czymś, co nie powinno podlegać żadnej dyskusji.
Jeden z banerów na tegorocznym Marszu Niepodległości
Aleksiej Witwicki/Forum

Jeden z banerów na tegorocznym Marszu Niepodległości

Wywiad Mateusza Pławskiego, rzecznika Młodzieży Wszechpolskiej, dla „Do Rzeczy” wywołał w internecie falę oburzenia. Pławski stwierdził bowiem, że „osoba czarnoskóra nie może być Polakiem”.

Pojawiło się wiele postów przywołujących pamięć o wielonarodowym dziedzictwie Polski, o współczesnych przykładach zaangażowania osób czarnoskórych w życie społeczne i polityczne kraju. Przypomina się także słowa papieża. Nawet niektóre prawicowe – ale jednak bardziej umiarkowane – strony przypominają, że także po tej stronie można znaleźć osoby o innym niż biały kolor skóry. Pojawiają się do tego wspomnienia o sportowcach, zapomnianych postaciach z historii czy próba logicznego obalenia tezy, że mieszkańcy Europy są z zasady biali.

Kolor skóry a przynależność narodowa

Wszystkie te reakcje są powodowane jak najbardziej słusznym odruchem przeciwstawienia się rasizmowi oraz potrzebą wyjaśnienia, jak bezsensowne jest łączenie koloru skóry z przynależnością narodową. Jest w tym także pokusa, żeby irracjonalny rasistowski argument zbić przy pomocy logicznego wywodu, faktów, wskazania wewnętrznych sprzeczności. Gdzieś z tyłu głowy czai się marzenie, że w końcu uda się znaleźć ten ostateczny argument, który odmieni serca tych, którzy bardzo nie chcą być nazywani rasistami, tylko „separatystami rasowymi”.

Intencje słuszne, emocje jak najbardziej zrozumiałe. Nie da się jednak ukryć, że wzięcie udziału w tej dyskusji świadczy o zmianie, jaka zaszła w polskim dyskursie publicznym. Bo przecież rasizm Młodzieży Wszechpolskiej nie jest niczym nowym. Pierwszy raz od dawna czujemy konieczność publicznej rozmowy o tych poglądach.

Dyskutowanie z poglądami rasistowskimi oznacza w istocie wielką przegraną. Dyskusja, którą prowadzimy, stawia nas przed koniecznością zbicia poglądu „czarnoskóry nie może być Polakiem”. Prowadzi to do przedziwnej sytuacji, w której w 2017 roku udowadniamy śmiałą tezę, że rasizm nie ma sensu, kolor skóry nie determinuje przynależności do narodu polskiego, a hasło „biała Europa” to nie żaden separatyzm rasowy, tylko rasizm czystej wody. Do tego jeszcze próbujemy logicznie uzasadnić, że nie ma różnicy między ładnie brzmiącym „separatyzmem rasowym” a rasizmem.

Czytaj także

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj