Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Bohater naszych czasów

Jak wnuk Anny Walentynowicz chce wejść w politykę

Piotr Walentynowicz Piotr Walentynowicz Łukasz Dejnarowicz / Forum
O Piotrze Walentynowiczu robi się głośno jedynie, gdy: publicznie obrazi kolegów babci z dawnej „S”, dosadnie wypowie się na temat katastrofy smoleńskiej czy usiłuje wejść w wielką politykę.
Za życia babci Piotr pojawiał się w ogólnopolskich mediach tylko wtedy, gdy babcia o nim wspomniała w jakimś wywiadzie, czyli raz lub dwa.Kamila Kubat/Agencja Gazeta Za życia babci Piotr pojawiał się w ogólnopolskich mediach tylko wtedy, gdy babcia o nim wspomniała w jakimś wywiadzie, czyli raz lub dwa.

Oprócz tego cisza. Piotr Walentynowicz, 40-latek, z zawodu m.in. mechanik samochodowy, operator dźwigów, robotnik portowy, budowlaniec i taksówkarz, to na co dzień człowiek skromny jak jego babcia Anna – legendarna suwnicowa ze Stoczni Gdańskiej, która zginęła w katastrofie smoleńskiej w kwietniu 2010 r. Babcię podaje za życiowy wzór. Mieszka w skromnym mieszkaniu po niej we Wrzeszczu.

Dwa tygodnie temu portale obiegła wiadomość, że Piotr Walentynowicz nie wpisał do oświadczenia majątkowego 250 tys.

Polityka 22.2018 (3162) z dnia 28.05.2018; Społeczeństwo; s. 32
Oryginalny tytuł tekstu: "Bohater naszych czasów"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >