Społeczeństwo

Dziwne i ciekawe

Co Masaj zobaczył w Polsce

„Tutaj macie wszystko, ale to nie mój świat. Nie mógłbym opuścić wioski i rodziny. Chyba że tymczasowo, za pracą”. „Tutaj macie wszystko, ale to nie mój świat. Nie mógłbym opuścić wioski i rodziny. Chyba że tymczasowo, za pracą”. Sławomir Młynarczyk
Jak wygląda życie w Polsce oczami Masaja Alexa, który przybył do nas z kilkudniową wizytą? I czego tak naprawdę nam zazdrości?
Alex, a tak naprawdę Sheng’ena Oleshao, wojownik z półkoczowniczego plemienia Masajów.Sławomir Młynarczyk Alex, a tak naprawdę Sheng’ena Oleshao, wojownik z półkoczowniczego plemienia Masajów.

Ciemna gliniana chata wielkości 2x5 m z nieszczelnym dachem. Wpadający do środka deszcz zamienia klepisko w breję. Na ziemi leży kilkuletnie dziecko z 40-stopniową gorączką. Już na oko widać, że jest niedożywione. Obok głowy ma zardzewiały rower, w nogach chodzi kura. – Szczęka zaczyna ci latać, ale rozpłaczesz się? I co to da? – opowiada, co zastała po przyjeździe do położonej z dala od turystycznych szlaków masajskiej wioski Iwona Kreczmańska z Warszawy. – Niby wiedziałam, biedna Afryka, dzieci ze wzdętym brzuchem i muchami na twarzy, umierający z głodu ludzie.

Polityka 35.2018 (3175) z dnia 28.08.2018; Społeczeństwo; s. 34
Oryginalny tytuł tekstu: "Dziwne i ciekawe"

Czytaj także

Społeczeństwo

Wojna państwa Marcinkiewiczów

Historia Izabeli i Kazimierza Marcinkiewiczów toczy się jak wieloodcinkowy serial. Ale to, co długo było celebrycką, plotkarską farsą, w najnowszych odsłonach nabiera cech greckiej tragedii. Spór byłego premiera z byłą żoną to przypadek rozwodu publicznego, z wykorzystaniem mediów oraz nowych instytucji prawnych.

Martyna Bunda
06.08.2019