Społeczeństwo

„Mamy się” – serial z życia określonych sfer

A oto skrót kolejnego odcinka: Pochodzący z Gorzowa Kazik dostał niezłą posadę w stolicy, ale stracił ją, gdyż nie mógł dogadać się ze swoim prezesem Jarkiem. Kazik lubi Jarka, ale Jarek mu nie ufa i chyba go nie lubi, bo słyszał, że potajemnie spotyka się z Donaldem, który wygaduje na Jarka najgorsze rzeczy.

Kazik przyznał, że z Donaldem się spotkał, chociaż nie lubi go tak jak Jarka (poza którym świata nie widzi), bo Donald, choć przystojny, to ma zupełnie inną orientację. Kazik przysięga, że między nim a Donaldem nic nie ma, ale Jarek nie wie, co o tym myśleć, bo w takim razie po co się z tym Donaldem spotyka w Sopocie i zwierza się ze swoich spraw intymnych.

Jarka, który ma wyższe wykształcenie, lubi także Andrzej – rolnik i mechanizator, ale szczerze mówiąc, ma on już dość jego inteligenckich krętactw. Jest rozczarowany Jarkiem, który najpierw wiele obiecywał, a teraz nie wpuszcza go do resortów siłowych, do których Andrzej odczuwa wielką skłonność. Andrzej jest zazdrosny, że kapryśny Jarek bardziej lubi ostatnio Romka, który podobno po spotkaniu liderów koalicji został z Jarkiem sam na sam. Co robili?

Tylko uzgadniali, kto ma być premierem, i że to ma być Jarek – uspokaja zdenerwowanego Andrzeja Przemek Edgar. Mimo to uczucia Jarka do Romka niepokoją Andrzeja. Cóż, Romek jest młodszy, no i ma edukację, a on tylko rolnictwo.

Ale okazało się, że ci, no wie pan którzy, nie lubią Romka i zapowiedzieli mu bojkot za antysemityzm – pociesza Andrzeja bufetowa w Sejmie.

No, jeśli akurat ci zapowiedzieli bojkot, to może nie wszystko stracone i uczucia Jarka wybuchną z nową siłą, uważa Andrzej.

Polityka 29.2006 (2563) z dnia 22.07.2006; Fusy plusy i minusy; s. 90
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Lekarka: Polska odwróciła się od pacjentek

„Osoby, które argumentują ten wyrok troską o życie i rodzinę, kradną czas kobietom. Decyzja trybunału sprawi, że te z nich, które chciały być matkami, nigdy nimi nie będą. A nas stawia w sytuacji nieetycznej” – mówi Kaja Filaczyńska, inicjatorka listu otwartego do TK, pod którym podpisało się niemal tysiąc lekarek i lekarzy.

Mateusz Witczak
23.10.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną