Społeczeństwo

Ukrócić przerost

Wolność wolnością, ale bez przesady, uznała pani rzecznik praw dziecka i zgłosiła do prokuratury swoje poważne wątpliwości dotyczące Ikara stojącego przed stołecznym Centrum Olimpijskim. Otóż ten pozbawiony spodni mężczyzna, wyrzeźbiony przez artystę Mitoraja, jest zdaniem pani rzecznik zaskakująco skromnie uskrzydlony na górze, za to stanowczo zbyt hojnie wyposażony przez naturę na dole. Wyposażenie jego osiąga w istocie rozmiary rzadko spotykane w przyrodzie, przez co praca Mitoraja zakłamuje rzeczywistość, będąc jedynie wykwitem chorobliwej wyobraźni autora.

W opinii pani rzecznik, swoim nienaturalnym wyposażeniem Ikar straszy dzieci odwiedzające Centrum Olimpijskie, które są małe i niczego tak dużego jeszcze nie widziały. Pani rzecznik zastanawia się, po co Ikarowi tak potężne instrumentarium i czemu ono ma służyć, bo chyba nie zwykłej prokreacji, do której wystarczy przecież coś bardziej kameralnego, z czym zwykli odbiorcy mogliby się łatwiej utożsamiać.

Pani rzecznik ma nadzieję, że prokuratura oraz komisarz Marcinkiewicz tego rodzaju niedopuszczalne przerosty zdecydowanie ukrócą, i to co najmniej o kilkanaście centymetrów.

Polityka 34.2006 (2568) z dnia 26.08.2006; Fusy plusy i minusy; s. 83
Reklama

Czytaj także

Historia

O Niemcach, którzy z konieczności zostali Polakami

Książka naszego redakcyjnego kolegi Piotra Pytlakowskiego „Ich matki, nasi ojcowie”, której fragment publikujemy, opowiada o losach niemieckich dzieci mieszkających na ziemiach, które po II wojnie światowej przypadły Polsce.

Piotr Pytlakowski
15.09.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną