Społeczeństwo

Malwa na grób

Kolejne dziwne samobójstwo w więzieniu

Zeznania „Malwy” pomogły w oskarżeniu we wrześniu tego roku całej grupy przestępczej. Zeznania „Malwy” pomogły w oskarżeniu we wrześniu tego roku całej grupy przestępczej. Mirosław Gryń / Polityka
Radosław M. rządził przemytem na wschodniej granicy. Kiedy wpadł, zaczął ujawniać kulisy procederu. Trafił do tego samego aresztu co ludzie, których obciążał swoimi zeznaniami. Niedługo potem już nie żył.
Po sekcji prokuratura nabrała wody w usta. Dziś szef Prokuratury Regionalnej ucina krótko, że nie ma żadnych dowodów, które by wskazywały na jakikolwiek udział osób trzecich w śmierci „Malwy”.Mirosław Gryń/Polityka Po sekcji prokuratura nabrała wody w usta. Dziś szef Prokuratury Regionalnej ucina krótko, że nie ma żadnych dowodów, które by wskazywały na jakikolwiek udział osób trzecich w śmierci „Malwy”.

52-letniego Radosława M. ps. Malwa znaleziono w celi aresztu przy ul. Południowej w Lublinie. Przeczuwał, że może mu się przytrafić coś złego. Lokalna gazeta chełmska „Nowy Tydzień” podała, że gdy wieziono go na Południową, miał powiedzieć:

„Ja już stąd na pewno nie wyjdę”. I miał rację. W areszcie przeżył nieco ponad dobę.

To już kolejna w niedługim czasie budząca wątpliwości śmierć w areszcie. W sierpniu, leżąc pod kocem na pryczy, powiesił się na prześcieradle bokser Dawid Kostecki.

Polityka 45.2019 (3235) z dnia 05.11.2019; Społeczeństwo; s. 36
Oryginalny tytuł tekstu: "Malwa na grób"

Czytaj także

Ja My Oni

Między pracą a harówką

Dlaczego współcześnie praca – jeśli już nawet nie zabija – to tak wiele osób dobija psychicznie.

Piotr Kaczmarek-Kurczak
26.11.2019