Społeczeństwo

Rady na chandrę

Jak przeżyć listopad

Ewolucja uczyniła człowieka raczej ostrożnym pesymistą. Ortodoksyjnych optymistów jest niewielu. Ewolucja uczyniła człowieka raczej ostrożnym pesymistą. Ortodoksyjnych optymistów jest niewielu. Mirosław Gryń / Polityka
Szczęśliwi ci, których nie dopada jesienna deprecha, a listopadowy (z perspektywą na kilka następnych miesięcy) szarostan pogodowy nie kładzie się cieniem na dobrostanie psychicznym. Dla reszty psychologia ma kilka niezłych sposobów.
Bez kryzysów, potknięć czy dramatów przeżyć się życia nie da.PantherMedia Bez kryzysów, potknięć czy dramatów przeżyć się życia nie da.

Listopad ma złą reputację. Zaczyna się od wizyt na grobach zmarłych, a potem jest już tylko gorzej: zimniej i ciemniej. Lato, z falami upałów i fatalną suszą (co jest pewnie jeszcze jednym dowodem na zmiany klimatyczne), rozciągnęło się u nas na pół roku i skończyło się szokowo, dobijając meteopatów. Nawet efemeryczne nawroty złotej jesieni nie powinny zbytnio cieszyć, bo zdaniem klimatologów to cieplarniana anomalia. Badacze zdrowia publicznego mają coraz więcej danych, by mówić o nowym zaburzeniu psychicznym: depresji klimatycznej.

Polityka 47.2019 (3237) z dnia 19.11.2019; Temat tygodnia; s. 12
Oryginalny tytuł tekstu: "Rady na chandrę"

Czytaj także

Ludzie i style

Na północ od Madrytu – kastylijskim szlakiem zamków i wina

Niecałe trzy godziny lotu do hiszpańskiej stolicy i krótka jazda samochodem przenoszą nas w samo serce Krainy Zamków. Teraz jest najlepszy moment, bo tłumy turystów zniknęły, a winiarze z La Rioja czekają z poczęstunkiem.

Paweł Moskalewicz
25.11.2019