Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Społeczeństwo

Zielone światło, czyli teologia ekologii

Franciszkanin o. Stanisław Jaromi o tym, czy istnieje ideologia ekologizmu

Jacob Bouttats „Zwierzęta opuszczające arkę”. Jacob Bouttats „Zwierzęta opuszczające arkę”. Getty Images
Franciszkanin o. Stanisław Jaromi o tym, jak żyć, żeby przeżyć, i jak wierzyć, by pomóc naturze.
O. Stanisław JaromiLeszek Zych/Polityka O. Stanisław Jaromi

JOANNA PODGÓRSKA: – Jak w czasach, gdy wyeksploatowaliśmy naturę do cna, czytać biblijne wezwanie: „Czyńcie sobie ziemię poddaną”?
STANISŁAW JAROMI: – Jeszcze jest Amazonia, trochę unikalnych obszarów tropikalnych, tereny wysokogórskie. Zostało parę miejsc do wyrabowania. No i północ; przede wszystkim Arktyka, gdzie wielu już się szykuje do rabunku. Antarktyda jest na razie nie do ruszenia. Sarkastycznie można powiedzieć, że mimo sporych wysiłków ludzkości jeszcze coś zostało.

Polityka 1.2020 (3242) z dnia 29.12.2019; Społeczeństwo; s. 38
Oryginalny tytuł tekstu: "Zielone światło, czyli teologia ekologii"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >