Społeczeństwo

Rycerki czy kusicielki

Ministrantki nie mają lekko. Mentalność się zmienia, ale Kościół nie

W Kościele katolickim ministrantura traktowana jest często jako inwestycja w powołania kapłańskie. W przypadku dziewcząt – bezzwrotna. W Kościele katolickim ministrantura traktowana jest często jako inwestycja w powołania kapłańskie. W przypadku dziewcząt – bezzwrotna. Marta Fej
Formalnych przeszkód od dawna właściwie nie ma, ale ministrantki to nadal egzotyczny widok w polskich kościołach.
Lech Mazurczyk/Polityka

Jezuita o. Wiesław Kulisz, proboszcz parafii św. Szczepana na warszawskim Mokotowie, sam się trochę zdziwił, gdy zobaczył w swoim kościele dziewczynkę służącą do mszy.

Mój współbrat opowiedział, że dziewczynka przyszła do niego z mamą. Wróciły właśnie z emigracji, gdzie od kilku lat służyła do mszy i bardzo jej zależało, by to robić nadal. I tak od czterech lat mamy ministrantkę – wspomina. – Świetnie sobie radzi, ma dobry kontakt z chłopcami, a ostatnio nawet została lektorką.

Polityka 4.2020 (3245) z dnia 21.01.2020; Społeczeństwo; s. 28
Oryginalny tytuł tekstu: "Rycerki czy kusicielki"

Czytaj także

Rynek

Nie chcą naszego mięsa

Dla zdobycia głosów drobnych rolników rząd nie waha się ryzykować zdrowia polskich konsumentów, a także załamania eksportu polskiej żywności.

Joanna Solska
29.01.2020