Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

I po kolędzie

Księża przed zamkniętymi drzwiami

Ksiądz nie jest już dla wiernych postacią z pomnika, częściej – człowiekiem ze słabościami i problemami. Ksiądz nie jest już dla wiernych postacią z pomnika, częściej – człowiekiem ze słabościami i problemami. Marta Frej
Ostatnia kolęda była inna. Nigdy wcześniej w biblioteczkach parafian nie było tylu książek o kościelnej pedofilii, watykańskich spiskach i o upadłych hierarchach. Nie było też tylu zniesmaczonych po obejrzeniu filmów „Kler” i „Tylko nie mów nikomu”.
Z raportu Katolickiej Agencji Informacyjnej ze stycznia wynika, że księdza wpuszcza ponad połowa Polaków.Daniel Dmitriew/Forum Z raportu Katolickiej Agencji Informacyjnej ze stycznia wynika, że księdza wpuszcza ponad połowa Polaków.

Do wielu domów duchowni nie zostali wpuszczeni. Proboszcz jednej z żyrardowskich parafii zareagował pełnym oburzenia listem do wiernych: „Nie potrafiliście przyjąć księdza w czasie trwania kolędy, ulegając medialnej, zaplanowanej, niezrozumiałej, szkodliwej akcji niszczenia i deformowania wizerunku Kościoła, autorytetu księdza, wartości, które przyniosła człowiekowi, rodzinie i Polsce cywilizacja chrześcijańska. Bóg widzi Wasze racje, Wasze wybory, motywy działania”. Parafianie nie pozostali dłużni i odpisali: „Niech ksiądz zacznie od siebie i może skorzysta z posług egzorcysty”.

Nawet w domach, gdzie czekał stół nakryty obrusem, a w wielu kawa i ciasto, atmosfera była napięta.

Z bólem

Ostatnią kolędę na zawsze zapamięta wikary z Rzeszowa. Na jednym z owianych złą sławą osiedli dwóch wyrostków ostrzelało go z wiatrówki. Ksiądz oberwał w ramię. Najprawdopodobniej był to chuligański wybryk, ale po wszystkim proboszcz parafii przestrzegał innych przed grożącym niebezpieczeństwem.

Ostatnie statystyki dotyczące wizyt duszpasterskich Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego opublikował w 2010 r. Ale już wtedy widać było pewien trend: im większa diecezja, tym wyższy odsetek niechętnych. W warszawskiej było to 8 proc., w bydgoskiej – 4,5 proc. Dla większości wiernych z diecezji radomskiej kolęda była okazją do „modlitwy w domu z udziałem księdza”. Tylko kilkanaście procent ankietowanych oczekiwało rozmowy o „sprawach rodzinnych” lub „parafialnych”.

Z raportu Katolickiej Agencji Informacyjnej ze stycznia wynika, że księdza wpuszcza ponad połowa Polaków. 21 proc. nie otwiera mu drzwi, 14 proc. waha się, czy to zrobić. Potwierdzają to statystyki publikowane przez poszczególne parafie.

Polityka 8.2020 (3249) z dnia 18.02.2020; Temat tygodnia; s. 17
Oryginalny tytuł tekstu: "I po kolędzie"
Reklama