Społeczeństwo

Wyrolowani

Jak wyparowały pieniądze podkarpackich samorządów

Barbara i Rafał Rakoczowie najpierw stracili dom w pożarze, teraz pieniądze ze zbiórki dla nich, zgromadzone w Podkarpackim Banku Spółdzielczym w Sanoku. Barbara i Rafał Rakoczowie najpierw stracili dom w pożarze, teraz pieniądze ze zbiórki dla nich, zgromadzone w Podkarpackim Banku Spółdzielczym w Sanoku. Juliusz Ćwieluch / Polityka
Z kont podkarpackich samorządów wyparowało 80 mln zł. W mateczniku PiS wrze, bo mieszkańcy oddawali tu swe głosy na inną Polskę.
Przymusową restrukturyzację banku PBS zarządził i przeprowadził Bankowy Fundusz Gwarancyjny.Marek Dybas/REPORTER/EAST NEWS Przymusową restrukturyzację banku PBS zarządził i przeprowadził Bankowy Fundusz Gwarancyjny.

W piątek 17 stycznia poranny rytuał parzenia urzędniczej kawy zakłócił komunikat o blokadzie samorządowych kont. Skarbnikom ciśnienie tak skoczyło, że żadnej kawy już nie potrzebowali. Zamiast tego zaczęli dzwonić z urzędu do urzędu i tworzyć mapę budżetowego kryzysu. Okazało się, że ten sam komunikat wyświetlał się w komputerach skarbników od Sanoka przez Dębicę i hen za Rzeszowem. Wszędzie tam, gdzie gminy trzymały pieniądze na kontach Podkarpackiego Banku Spółdzielczego w Sanoku. Tak się składa, że blokada kont nastąpiła akurat wtedy, kiedy ludziom trzeba było wypłacać 500 plus, a nauczycielom puszczać przelewy z pensjami.

Polityka 9.2020 (3250) z dnia 25.02.2020; Społeczeństwo; s. 36
Oryginalny tytuł tekstu: "Wyrolowani"

Czytaj także

Nauka

W kosmos tanie latanie

Prywatni przedsiębiorcy próbują opuścić Ziemię jak najmniejszym kosztem. Reszta ludzkości też może się załapać.

Jędrzej Winiecki
25.11.2014