Polityka. Dajemy pełny obraz.

Czytaj, słuchaj, odkrywaj świat!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Solidarność przez małe s

Fabryki solidarności

Okazuje się, że z pierwszą fazą pandemii lepiej funkcjonowały państwa kierowane przez kobiety. Okazuje się, że z pierwszą fazą pandemii lepiej funkcjonowały państwa kierowane przez kobiety. Getty Images
Cztery dekady po narodzinach wielkiego ruchu Solidarności solidarność jako cnota społeczna i polityczna wydaje się równie fantastyczna jak tamto wydarzenie historyczne. A jednak, jak pokazuje doświadczenie pandemicznego kryzysu, to dzięki niej istniejemy jako społeczeństwo.
Léon Bourgeois, premier Francji, autor traktatu „Solidarité” (Solidarność).TopFoto/Forum Léon Bourgeois, premier Francji, autor traktatu „Solidarité” (Solidarność).

Polski Sierpień 1980 r., który dał początek Solidarności, zaskoczył świat. Socjolog Alain Touraine, pierwszy badacz ruchu, nazwał go największą innowacją społeczną drugiej połowy XX w. Tajemnica sukcesu tkwiła w niezwykłym połączeniu trzech logik działania: powstania narodowego, buntu robotniczego i ruchu społecznego w fenomen samoograniczającej się, wystrzegającej przemocy rewolucji. Jej spoiwem była etyka solidarności przedstawiona w formie kazań przez kapelana ruchu Józefa Tischnera. To już jednak historia skłaniająca do pytania: czy obecnie możliwy byłby podobny fenomen?

Polityka 35.2020 (3276) z dnia 25.08.2020; Ogląd i pogląd; s. 26
Oryginalny tytuł tekstu: "Solidarność przez małe s"
Reklama

Czytaj także

Nauka

Przeklęta ewolucja! Chodzenie to kontrolowane upadanie

O tym, dlaczego stanęliśmy na nogach, co dzięki temu zyskaliśmy, a co straciliśmy, opowiada prof. Jeremy DeSilva, paleoantropolog z Dartmouth College.

Tomasz Targański
19.01.2022