Społeczeństwo

Ameba szuka wyjścia

Bożena i Lech Janerkowie o tym, jak to jest być rockmanem po sześćdziesiątce

Bożena i Lech Janerkowie Bożena i Lech Janerkowie Miłosz Poloch
Rozmowa z Bożeną i Lechem Janerkami o tym, jak sobie radzić wobec zalewu (i braku) słów.
„Przez większość czasu nie jest mi smutno. Staram się wierzyć w postęp”.Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta „Przez większość czasu nie jest mi smutno. Staram się wierzyć w postęp”.

JOANNA CIEŚLA: – Jak to jest być rockmanem po sześćdziesiątce?
LECH JANERKA: – My mamy po 67 lat, więc jesteśmy raczej przed siedemdziesiątką. To robi różnicę. Do pewnego momentu człowiek czuje się, jakby był ideą. Ciało jest na tyle sprawne, że realizuje swoje zadania, nie rejestrując trudności. A po 65. roku życia nagle trudności się pojawiają.

Kiedy na przykład?
LJ: – Po koncercie. Muzyk rockowy to jest głupie stworzenie. Ja np. w jednym utworze nie potrafię się powstrzymać od skakania. Następnego dnia wszystko boli. Powtarzam sobie: „Koniec hipasów!!!”. Powtarzam to też przed każdym kolejnym koncertem. A potem się zaczyna i plany biorą w łeb. Debiloza!

Bożena Janerka: – I jeszcze na mnie kiwa, żebym skakała, z wiolonczelą.

LJ: – A Bożena stuka się w głowę.

Zazdrościcie młodości swoim wnuczkom?
BJ: – Absolutnie nie. No, może tylko tego, że jest ogólna dostępność fantów, których nie było, gdy my byliśmy młodzi. Ale też w naszych czasach nie było o co walczyć ze sobą nawzajem. Dziś niby wszystko jest dostępne, a trzeba się przepychać o rzeczy. Młodość stała się zdecydowanie za trudna.

LJ: – Nasze wnuczki wychowały się w Anglii. Jedna mieszka w tej chwili we Włoszech i mówi w trzech językach. Druga mówi w dwóch językach, mieszka tutaj, kończy psychologię. Ja bym nie zniósł dzisiejszej wielości perspektyw, tego, że reguły praktycznie nie istnieją. Dawno temu napisałem piosenkę, której tekst brzmi: „Nie słuchaj, co kto mówi, on mówi tak do siebie. A słowa te mętne i źródła pokrętne. No, weź, nie słuchaj, opowiedz sobie sam”. Nadal tak myślę. Ale dzisiaj trudno nie słuchać, bo ciągle ktoś nadaje.

W teledysku do piosenki „Wanna na Wawelu”, która ma być częścią pana nowej płyty, smok wawelski zionie słowami, głównie niecenzuralnymi.

Polityka 42.2020 (3283) z dnia 13.10.2020; Społeczeństwo; s. 37
Oryginalny tytuł tekstu: "Ameba szuka wyjścia"
Reklama