Społeczeństwo

W drzazgi

Dom zły

Przez ostatnie 3 lata, kiedy zjechała z roboty w Anglii, wciąż chodziła za nią flacha, ona za flachą. „Flacha” to było jej słowo klucz. Przez ostatnie 3 lata, kiedy zjechała z roboty w Anglii, wciąż chodziła za nią flacha, ona za flachą. „Flacha” to było jej słowo klucz. Łukasz Rayski
Wieś zawsze wiedziała: tej dziwnej miłości nie wytrzyma serce.
Wieś patrzyła i czekała: serce im pęknie z picia.Łukasz Rayski Wieś patrzyła i czekała: serce im pęknie z picia.

Jadwiga korzystała z urody, dopóki ją miała, a ładna była do samego końca, przez 65 lat. Wiesiek, jej brat cioteczny, mówi: półmodelka. Zgrabna, drobna, od czasu do czasu zadbana. Widziana w ruchu z daleka – osiemnastka.

Wieś patrzyła w ciszy, jak życie Jadwigi sypie się w drobiazgi. Wiesiek przyjeżdżał jej doglądać, rzucał parę szorstkich słów – jak to chłop zatrudniony przy obróbce drewna. Próbował prośbą i groźbą, żartem i łzą. W październiku przyjechał i mówi: moja matka umarła, weź się, Jadźka, pozbieraj, przyjdź na pogrzeb.

Polityka 8.2021 (3300) z dnia 16.02.2021; Społeczeństwo; s. 32
Oryginalny tytuł tekstu: "W drzazgi"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021