Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Zapomniane

Niepełnosprawne dzieci: porzucone przez państwo i Kościół

„Rodzina, w której rodzi się niepełnosprawne dziecko, często wpada w ubóstwo. Kobietom w jednej chwili walą się w gruzy plany życiowe i marzenia” – twierdzi Jacek Hołub, autor książki „Żeby umarło przede mną.” „Rodzina, w której rodzi się niepełnosprawne dziecko, często wpada w ubóstwo. Kobietom w jednej chwili walą się w gruzy plany życiowe i marzenia” – twierdzi Jacek Hołub, autor książki „Żeby umarło przede mną.” Adela Podgórska
Niepełnosprawne dzieci największe zainteresowanie budzą w łonie matki. Kiedy już przyjdą na świat, nie pamięta o nich ani Kościół, ani państwo.
Protest rodziców dzieci niepełnosprawnych w Sejmie, maj 2018 r.Adam Chełstowski/Forum Protest rodziców dzieci niepełnosprawnych w Sejmie, maj 2018 r.

Agnieszka od czterech lat jest na antydepresantach. Nie była przygotowana na takie życie. Z dala od ludzi, marzeń i perspektyw na lepsze jutro samotnie wychowuje niepełnosprawnego syna. – Czułam się w domu jak w więzieniu. Siedziałam, płakałam i pytałam: dlaczego ja? Co takiego zrobiłam, że niosę ten krzyż – opowiada. – Nie walczę już o nic, nawet o siebie. Miałam wysokie ciśnienie, zawroty głowy, nieregularny rytm serca. Podejrzewali zawał. Nie zgodziłam się na wyjazd do szpitala.

Polityka 10.2021 (3302) z dnia 02.03.2021; Społeczeństwo; s. 30
Oryginalny tytuł tekstu: "Zapomniane"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >