Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Społeczeństwo

Człowiek po przejściach w operetce

Arkadiusz Jakubik: W polskim Kościele nic się nie zmieniło

„Młodzi dali czadu. W końcu się wkurzyli. Ale gdy spojrzeć na to realistycznie i z dystansu, pojawia się pytanie: co dalej?” „Młodzi dali czadu. W końcu się wkurzyli. Ale gdy spojrzeć na to realistycznie i z dystansu, pojawia się pytanie: co dalej?” Leszek Zych / Polityka
Rozmowa z Arkadiuszem Jakubikiem o tym, dlaczego film „Kler” niewiele zmienił w Kościele, jak to jest być dzieckiem na planie filmowym, i o tym, dlaczego można pękać ze śmiechu na demonstracjach Strajku Kobiet.
Arkadiusz JakubikLeszek Zych/Polityka Arkadiusz Jakubik

JOANNA PODGÓRSKA: – Jest już grubo ponad dwa lata po premierze „Kleru”. Miał pan nadzieję, że ten film coś zmieni, jeśli chodzi o podejście Kościoła do wyjaśniania przestępstw pedofilskich?
ARKADIUSZ JAKUBIK: – A kto nie miał. Przecież poruszyliśmy temat tabu. Chociaż zaczęło się już wcześniej. Jeszcze przed „Klerem” zrobiliśmy z Wojtkiem Smarzowskim krótki metraż pt. „Ksiądz”, w którym pokazaliśmy, że można żartować z księży i zobaczyć, co naprawdę może się kryć pod mundurem z koloratką.

Polityka 12.2021 (3304) z dnia 16.03.2021; Społeczeństwo; s. 33
Oryginalny tytuł tekstu: "Człowiek po przejściach w operetce"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >