Społeczeństwo

Ułomny niezłomny

Podwójnie wyklęty

Matuszyk zagadywany o szczegóły pisze kilkudziesięciostronicową autobiografię pod roboczym tytułem „Moja walka o demokrację”. Matuszyk zagadywany o szczegóły pisze kilkudziesięciostronicową autobiografię pod roboczym tytułem „Moja walka o demokrację”. Mirosław Gryń / Polityka
Stanisław Matuszyk, skazany za nabranie IPN na życiorys żołnierza niezłomnego, czuje się dziś podwójnie wyklęty.
Znów Matuszyk, po dekadach wytchnienia od szykan, trafia przed wysoki sąd. Tym razem torturują go psychicznie biegli w tej dziedzinie.Mirosław Gryń/Polityka Znów Matuszyk, po dekadach wytchnienia od szykan, trafia przed wysoki sąd. Tym razem torturują go psychicznie biegli w tej dziedzinie.

Przez niemal dekadę prawdziwi patrioci oddawali Matuszykowi honory. Zanim IPN po dokładniejszej kwerendzie zakurzonych archiwów zorientował się, że Stanisław Matuszyk nie był narodowym bohaterem, lecz pospolitym rzezimieszkiem spod Wadowic, okradającym z towarów okoliczne geesy.

Sprawa może nie wyszłaby na jaw, gdyby kreujący się na niezłomnego Matuszyk nie poczuł się zbyt pewny siebie za obecnej władzy i nie zaczął opowiadać coraz bardziej podejrzanych przygodowo anegdot z partyzantki, w jakiej miał brać aktywny udział.

Polityka 18.2021 (3310) z dnia 26.04.2021; Społeczeństwo; s. 41
Oryginalny tytuł tekstu: "Ułomny niezłomny"
Reklama

Czytaj także

Historia

Skąd się wzięła niemiecka dokładność

Z dziejów niemieckiej dokładności. Czyli skąd się wzięła? Jest faktem czy trochę mitem?

Tomasz Targański
25.09.2021